92242753_2920115894771498_4968699986586894336_n

Objawy zarażenia SARS-CoV-2

Chorzy na koronawirusa obserwują u siebie objawy bardzo podobne do grypy. Najpierw pojawia się gorączka, kaszel, bóle mięśni oraz zmęczenie. W późniejszej fazie chorzy mogą mieć problemy z oddychaniem oraz duszności. Zarażeni skarżą się również na ból głowy, biegunki, krwioplucie oraz nadmierną produkcje plwociny.

Pierwsze objawy choroby są mało specyficzne i bardzo łatwo je pomylić ze zwykłym przeziębieniem czy grypą. Dlatego diagnostyka COVID-19 jest trudna i w tym okresie nie wolno nam lekceważyć nawet drobnych objawów, ponieważ stwarzamy potencjalne zagrożenie dla innych ludzi. Dopiero po wykonaniu testu na obecność SARS-CoV-2 możemy mieć pewność czy jesteśmy zarażeni, czy też nie. Niestety testu nie możemy wykonać sobie sami. Tylko lekarz może zdecydować o przeprowadzeniu testu diagnostycznego, u osób które mają objawy i wróciły zza granicy lub miały bezpośredni kontakt z osobą chorą. Pozostałym osobom, które zaobserwowały u siebie powyższe objawy, zaleca się pozostanie w domach i unikanie bezpośrednich kontaktów z innymi ludźmi. Jeśli czujemy się bardzo źle, nie należy samodzielnie iść do lekarza rodzinnego. Powinno się zadzwonić do sanepidu lub udać do szpitala zakaźnego własnym transportem.

Krótka charakterystyka SARS-CoV-2

SARS-CoV-2 należy do rodziny Coronaviridae. Ich materiałem genetycznym jest pojedyncze, jednoniciowe RNA. Wirusy z tej rodziny posiadają osłonkę, która w obrazie mikroskopu elektronowego jest otoczona pierścieniem maleńkich struktur, co przypomina koronę, stąd nazwa „koronawirusy”. Wyodrębniono koronawirusy: alfa-, beta-, delta- oraz gamma-. Poszczególne gatunki koronawirusów są przenoszone przez ssaki (w tym ludzi) i ptaki. Są przyczyną chorób zakaźnych występujących zarówno u ludzi, jak i zwierząt. Alfa-CoV i beta-CoV najczęściej atakują układ oddechowy ssaków (w tym człowieka), czasami infekują również układy nerwowy i pokarmowy. Delta-CoV i gamma-CoV stanowią zagrożenie jedynie dla ptaków.

SARS-CoV-2 należy do koronawirusów beta, a do tej pory wyróżniono jego dwa typy S i L. Wirusy SARS i MERS, do których najczęściej porównuje się SARS-CoV-2 również są koronawirusami beta. Wirus ciężkiej niewydolności oddechowej (SARS) i bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej (MERS), odpowiednio w latach 2002-2003 i 2012 wywołały epidemie i doprowadziły do śmierci wielu ludzi. Jednak nowy koronawirus rozprzestrzenia się znacznie szybciej i jest bardziej zakaźny od swoich poprzedników.

Kto jest szczególnie narażony na COVID-19?

Szczególnie narażone na zakażenie SARS-CoV-2 są osoby starsze po 60-tym roku życia. Choroby związane z wiekiem nie ułatwiają walki z chorobą i to właśnie starsi ludzie najczęściej umierają, gdy zachorują. Nie oznacza to jednak, że osoby młode mogą czuć się bezpiecznie. SARS-CoV-2 nie oszczędza nikogo, zwłaszcza osób z osłabioną odpornością i cierpiących na inne choroby. Najbezpieczniejsze są dzieci, które zazwyczaj lekko przechodzą przez COVID-19, często nawet nie wykazując poważnych objawów choroby. Oznacza to jednak, że są doskonałymi nosicielami wirusa.

SARS-CoV-2, podobnie jak SARS, może wiązać się z ludzkim enzymem konwertującym angiotensynę (ACE2). Oznacza to, że wirus może wnikać do komórki i w niej się namnażać poprzez receptor ACE2. Znajduje się on na zewnętrznych błonach komórkowych tkanek płuc, tętnic serca, nerek i jelit. Uważa się, że osoby z wysoką ekspresją ACE2 są bardziej podatne na zakażenie. Choroba może mieć u nich cięższy przebieg i trudniej będzie ich wyleczyć. Jednak na przebieg COVID-19 duży wpływ mają potencjalne choroby współistniejące. Chorzy na nadciśnienie czy cukrzyce mogą być bardziej narażeni na SARS-CoV-2.

Szczepionki i leczenie COVID-19

Aktualnie nie istnieje szczepionka na SARS-CoV-2, jednak naukowcy aktywnie pracują nad opracowaniem skutecznej szczepionki. Jednak minie jeszcze trochę czasu, zanim zostaną opracowane, przetestowane i trafią do masowej produkcji. Lekarze również nie wiedzą jeszcze jak skutecznie leczyć COVID-19. Obecnie prowadzi się badania remdesiviru, który wykazuje działanie przeciwwirusowe o szerokim spektrum. Przetestowano jego skuteczność w zwalczaniu SARS i MERS z pozytywnym skutkiem. Aktualnie leczenie chorych na COVID-19 polega na leczeniu objawowym, co nie zawsze jest wystarczające. Lekarze testują również różne metody leczenia. Pacjentom podaje się między innymi leki antyretrowirusowe, które stosuje się przeciwko zakażeniu wirusem HIV.

 

W Polsce chorym podaje się leki z chlorochiną w ramach leczenia wspomagającego. Środek ten jest używany w między innymi w leczeniu malarii. Wiemy, że ma on właściwości przeciwwirusowe skuteczne na koronawirusy w tym SARS-CoV. Przeprowadzono badania in vitro, które wykazały, że chlorochina znacząco spowalnia namnażanie się SARS-CoV-2. Francuzi sprawdzają również działanie hydroksychlorochiny w połączeniu z antybiotykiem- azotrymacyną. Hydroksychlorochina podobnie jak chlorochina jest stosowana w lekach przeciwmalarycznych i przy leczeniu chorób reumatycznych. Azotrymacynę stosuje się w leczeniu infekcji bakteryjnych, głównie chorób dróg oddechowych. Badania wskazują, że jest skuteczna także w walce z wirusami.

Przewiń do góry